Angels and friends

kwietnia 17, 2018 Barbara 0 Comments

Jestem totalną fanką rękodzieła. Nie dość że moje palce ciągle wymagają zabawiania, to podkochuję się we wszystkich handmejdach.  Anielice Ani  skradały mi serce już dawno temu.
Pamiętam, jak w Bolesławieckiej cukierni, uchyliła mi rąbka tajemnicy, pokazując przepiękną lalkę pokaźnych rozmiarów która SAMA STAŁA!
Później zamieszkał u mnie anioł sygnowany stemplami ceramiki Bolesławieckiej - kocham niezmiennie. I króliczki wielkanocne które radośnie wiosną siedzą u mnie na komodzie.  Teraz, kiedy stałam się ciocią, nie przyszło mi do głowy nic innego jak rozpieścić dwie małe księżniczki ich własnymi anielicami.
Spójrzcie same jakie są cudne!
Obowiązkowo ze szczypta różu- bo jakiż to inny kolor miałby pasować do dziewczęcych uśmiechów? :)







To tez jest ciekawe:

0 komentarze: